( sweterek- H&M , leginsy -bik bok, szalik- butik, kurtka - secondhand( 5zł ) , buty - H&M )
Niedzielna pogoda była wręcz wiosenna, nie potrafię opisać swojej entuzjazmu... pogoda idealna po tych prawie 5 miesiącach ... ale ...
Tej zimy, trwającej nieprzerwanie od pięciu miesięcy, temat pogody oficjalnie przestał być tematem do gadki – szmatki. Rozmawia się o niej raczej z grobową miną, bo to wszystko, co dzieje się za oknem, już dawno przestało być w jakimkolwiek stopniu zabawne czy przyjemne. Nie wiem, kto wpadł na pomysł, żeby spuszczać na nas kolejne minusowe temperatury oraz ograniczenie dopływu światła słonecznego, tak żebyśmy mieli go (podobno) najmniej od kilkudziesięciu lat. Nawet największych pesymistów niedzielna pogoda podniosła na duchu oraz doprowadziła do kaskady śmiechu. Taki wyjątek ( jak JA ) sobie myśli, że jeśli ubierze kwieciste trampki na temperaturę minimalnie powyżej zera, to wmówi sobie i całemu światu, że wiosna przyszła i kwiatki mu pod nogami nagle wyrosną. Niestety, szybko taki wyjątek przestaje być wyjątkiem, bo kwiatki nie wyrastają, temperatura nie rośnie, świat nie słucha, a dodatkowo ktoś mu depcze te super kwieciste tenisówki ( które nie są kwieciste ) wielkim buciorem pokrytym błotem i tenisówki zamiast sygnalizować początek wiosny, sygnalizują raczej jej przedwczesną śmierć.
I chyba zamiast pisać o moim stroju dnia jak zawsze odbiegłam od tematu ...
tymczasem czekam na wiosnę ...



0 komentarze:
Prześlij komentarz