Hejka hejka ! witam w kolejnym tygodniu ! Piękna, wiosenna pogoda wręcz nas rozpieszcza.
Też miewacie takie sytuacje, kiedy podczas wieczornego wybierania ubrań, komponujecie zestaw, który wydaje się wprost genialny, rano prezentuje się już tylko przyzwoicie , a potem w środku dnia, kiedy idziecie ulicą i jak zwykle, całkiem przypadkiem, rzucacie okiem na odbicie w witrynie sklepowej – zdajecie sobie sprawę, jak źle (a czasem nawet – jak komicznie) wyglądaliście przez cały Boży dzień ? Mnie się to zdarza bardzo często. Ale mniejsza o to przejdźmy do sedna...
poniedziałek, 16 marca 2015
Tydzień w zdjęciach #5
taki łup za 9,99 <3 takie okazje tylko w Pepco
Piękna pogoda na dworze a my musimy siedzieć na uczelni :(
środowe-popołudniowe zakupy
Czwartkowe, pożywne śniadanie - Truskawkowe smoothie
Uczymy się...
Selfie chyba zawsze musi być :D
i jak go nie kochać ?!
z serii jak kucharka ! Muffinki kopce kreta <3
koniecznie muszę je zrobić w następnym tygodniu
Efekt końcowy, wyszły pyszne :P
sobotnie śniadanie- wersja najprostsza
Zebra outfit !
Niedzielny poranek spędziliśmy w Ikea
małe zakupy... kupiłam jeszcze biały stolik kawowy :)
Niedzielny chillout
Czyż on nie jest słodki ? *_* chcę takiego słodziaka :(
Widzimy się za tydzień :*
Jest może ktoś kto chciałby mi pomóc w ogarnięciu wyglądu bloga ?:(
bo trochę sobie z tym nie radzę :)
Autor: mystery mademoiselle o 08:12 1 komentarze
niedziela, 8 marca 2015
Tydzień w zdjęciach #4
I kolejny tydzień.... już czwarty, za miesiąc święta. Ten czas tak mega szybko płynie :) Dzisiaj pogoda czysto wiosenna <3 wreszcie po tych 5 miesiącach szarówy i ciemności wyszło piękne słońce.
Poniedziałkowe selfie ... no musi być.
staram się bardzo często uśmiechać :D
mój nowy zakupy <3 na przecenie w Super Pharm`ie była, więc grzech było nie wziąć
Czarnula taka trochę ze mnie :D czuję się mega w takim kolorze włosów
( co prawda już się powoli wypłukuje i przebija mi czerwony odcień ;( )
czekanie na Mztk`ę...
No no no szo to oni robią ? ;o wykład od 17- 18;50 ;o szok, że w ogóle poszłam na niego
opłacało się pójść dla takich widoków :) piękny zachód słońca
wolny piątek więc takie śniadanko <3
widzimy się za tydzień misie <3 :*
Autor: mystery mademoiselle o 01:21 0 komentarze
piątek, 6 marca 2015
Recenzja; Maska do włosów KERATIN marki KALLOS
Cześć, dzisiaj szybka recenzja maski Keratin. Nie będę się o niej dużo rozpisywać, chyba każdy już ją zna. Słynie ona z dobrych opinii na wizażu, chyba każda włosomaniaczka ją poleca !
Chcę wam przedstawić jak zachowała się ona na moich włosach, gdyż posiadam włosy niskoporowate. Posiadaczki nispokoporowatych włosów ( proste, odporne na czynniki zewnętrzne itd. ) dobrze wiedzą, że nie trudno o przeproteinowanie ich, co wiąże się z obciążonymi włosami ...
a 'ulizane' włosy nie wyglądają, moim zdaniem, dobrze :)
Opakowanie:
Duży plastikowy słoik o pojemności 1000ml ze standardową dużą nakrętką. Ze względu na jego gabaryty nie ma problemu z wydobyciem produktu, w słoiku mieście się cała dłoń, zatem jesteśmy w stanie "wygrzebać" maskę z samego dna. Osobiście nie odczułam braku żadnej pompki czy innego aplikatora. Design opakowania jest bardzo przyjemny i elegancki, w jednym z moich ulubionych kolorów, mocnego turkusu. Logo umieszczone w złotej elipsie świetnie komponuje się z resztą( ale opakowanie jest przecież najmniej ważne :D )
Cena:
W Hebe zapłaciłam za nią 7,99zł za 1000ml, bo była akurat na przecenie. Jej standardowa cena to 9,99 zł. Jest również dostępna w wielu sklepach internetowych, salonach i hurtowniach fryzjerskich i na allegro, w podobnej cenie.
Opis producenta:
Keratynowa maska do włosów z proteinami mleka do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym. Dzięki zawartości keratyny i regenerujących protein mleka odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki w ich włóknach. Odżywia i chroni suche, łamiące się włosy. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące.
a teraz parę zdjęć moich włosów :
| proste |
| kręcone |
Autor: mystery mademoiselle o 08:03 0 komentarze
poniedziałek, 2 marca 2015
Tydzień w zdjęciach #3
Hej.
W ostatnim tygodniu się nie odezwałam...ponieważ nie działo się w moim życiu nic ciekawego. Szara bura rzeczywistość :( ale wracam z nową siłą :D
Poniedziałkowe selfie - musi być . Moj kochany chłopak postanowił
podrzucić mnie na uczelnie <3 Loove
Moje piękne pudełeczko przyszło <3
Szybkie wtorkowe, poranne zakupy
Moje kolejne marzenie spełnione :D - wyczaiłam za 35 zł na OLX
Czwartkowy deszczowy poranek ;( - taki jak dziś
Piątkowa misja , zakończona sukcesem...
oraz pyszną kolacją- sałatka Cezar z kurczakiem mega pyszna sałatka / Manekin Opole
w Sobotę wybraliśmy się na 'pępkowe' czyli powitanie córeczki, naszego przyjaciela
a niedzielę spędziliśmy w łóżeczku :D
widzimy sie za tydzien <3
Autor: mystery mademoiselle o 07:40 0 komentarze
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





















