Sukienka: Zara
Kilka słonecznych, lipcowych dni zmusiło mnie do ubrania czegoś przewiewnego gdyż moje ciało przy wysokich temperaturach bardzo się przegrzewa.
Kawę parzoną zastąpiłam mrożoną, długie spodnie na sukienkę... Piję drugą kawę, która ma mi pomóc skonstruować parę sensownych zdań
( chyba nie mój dzień ) Wstałam zbyt późno, mój mózg w takich godzinach jest mało produktywny. Wszystko co złe to wina pogody (chyba to zauważyliście) Idę dopić kawę i zatracić się w świecie jednej z moich książek.
0 komentarze:
Prześlij komentarz